Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem    Dowiedz się więcej

DOULA Polska

Pokazy filmów



 

 

Książki - nasze matronaty

Ina May Gaskin "Poród naturalny"

Wydawnictwo CoJaNaTo 2012

 
W księgarniach czy Internecie można znaleźć wiele książek dotyczących ciąży i porodu. Najczęściej są to zbiory informacji skupiające się natym, jak w łonie matki rozwija się dziecko i co zmienia się w tym czasie w ciele kobiety. Następnie można przeczytać o dolegliwościach, jakie czekają matkę jeszcze w ciąży. Zwykle poród przedstawia się bez emocji, biologicznie, jako wydarzenie składające się z etapów, które następują po sobie. Wiele mówi się również o tym, jak medycyna pomaga kobietom w tym czasie: jakie badania powinno się wykonać, co mają na celu procedury medyczne i zabiegi czekające rodzącą kobietę.
 
W podobnych poradnikach trudno za to znaleźć informacje, co zrobić by pozbyć się lęków przed porodem, poczuć się bezpiecznie, jak zrozumieć i zaakceptować swoje emocje i zwiększyć szanse na poród bez ingerencji medycznych, spokojny, w atmosferze szacunku, chroniąc swoją intymność. Odpowiedzi na te pytania daje książka Poród naturalny autorstwa amerykańskiej położnej Iny May Gaskin, założycielki ośrodka położniczego The Farm, wydana w roku 2012 przez wydawnictwo CoJaNaTo.
 
Nie jest to podręcznik medyczny, ani też do końca poradnik wyłącznie dla kobiet oczekujących narodzin dziecka, choć sama autorka w rozdziale wstępnym wspomina, że głównie z myślą o nich pisała tę książkę. Czym więc jest Poród naturalny? Ina May Gaskin zachęca, by potraktować tę pozycję jako "zaproszenie do poznania prawdziwych umiejętności kobiecego ciała, które manifestują się w czasie porodu".
Pierwsza część książki to opowieści porodowe z perspektywy matek w jakiś sposób związanych z autorką książki. Większość z nich rodziła swoje dzieci w ośrodku The Farm lub w domu, niektóre w szpitalu. Te historie mają jednak jeden wspólny element – wszystkie są pozytywne. Kobiety wspominając swoje porody mówią o wysiłku, trudach, czasami lękach i złych wcześniejszych doświadczeniach, z jakimi musiały się uporać. Przewagę jednak mają bardzo potrzebne fragmenty o poczuciu siły i mocy, radości, miłości i szczęściu. Słowa tych matek są dowodem na to, że poród naprawdę może być piękny. Druga część książki nosi tytuł Podstawy porodu. Ina May Gaskin traktuje to wydarzenie całościowo; jako konsekwencję rozwijającej się ciąży, bezpośrednio związane z jej przebiegiem zarówno na płaszczyźnie fizycznej, psychicznej jak i społecznej. Autorka jest zwolenniczką tak zwanego akuszerskiego modelu opieki położniczej, czyli skupionego na kobiecie jako podmiocie, świadomie podejmującej decyzje dotyczące jej ciała i dziecka, które nosi pod sercem. Twierdzi, że "rozwój skupionej na kobietach opieki położniczej umożliwia poznanie praw fizjologii". Jest to opieka, w której wiedza medyczna położnej, dbałość o zdrowie fizyczne matki i dziecka są tak samo ważne jak dobre samopoczucie duchowe. Pewnego rodzaju myślą przewodnią tej części Porodu naturalnego jest nierozerwalność umysłu i ciała człowieka. Sfery te także w czasie porodu cały czas są ze sobą związane i na siebie oddziałują. W tej części Porodu naturalnego znajdziemy między innymi informacje dotyczące wpływu emocji i nastawienia na przebieg porodu, szerokiej gamy możliwych doznań porodowych, które mogą się ze sobą przeplatać – od bolesności, trudu, wysiłku, po skupienie, radość, euforię, a nawet ekstazę. Autorka dużo pisze również o tym jak brak intymności, strach, nerwy negatywnie wpływają na proces rodzenia i jak temu zapobiegać. Nie brakuje również wiadomości dotyczących zalecanych kobietom w ciąży badań, procedur medycznych, zabiegów w trakcie porodu. Znaleźć można także rozdziały poświęcone roli diety w ciąży, ruchu i pozycji porodowych, naturalnego przyspieszenia porodu i sztucznej indukcji, roli wsparcia dla rodzącej, cesarskiego cięcia oraz porodu naturalnego po takiej operacji.
 
Każde zagadnienie potraktowane jest szczegółowo, zawsze w oparciu o badania naukowe, z odwołaniem do praktyk różnych osób opiekujących się kobietami w czasie ciąży i porodu oraz ogromnego doświadczenia praktycznego autorki. Dzięki temu, to o czym się czyta, przestaje być abstrakcyjne, niejasne. Ina May Gaskin przedstawia rozwiązania, interwencje medyczne, zabiegi językiem zrozumiałym dla osób niebędących specjalistami. Nie ukrywa negatywnych skutków i ryzyka, choćby rutynowego nacięcia krocza lub cesarskiego cięcia. Pisze o nich otwarcie, opierając się na dowodach. Mimo, że książka odnosi się najczęściej bezpośrednio do amerykańskiego systemu opieki położniczej, jest także wielką wartością i dobrym źródłem informacji dla Europejek, w tym Polek.

Poleciłabym tę książkę niemalże wszystkim kobietom przygotowującym się do pierwszego porodu, ale także tym które już rodziły, nieważne czy niedawno czy wiele lat temu. Dlaczego? Ponieważ oprócz ogromu wiedzy, informacji praktycznych, przywraca wiarę w moc, mądrość i zdolności kobiet do rodzenia dzieci. Mówi o tym, że to wydarzenie w życiu matki pozostawia trwały ślad. Może to być ślad dobry, wspaniałe i wzmacniające wspomnienie. Każda z nas ma do tego prawo. Właśnie tego życzyłabym innym kobietom i jako matka, i jako doula.

Marianna Szymarek



Frederick Leboyer "Narodziny bez przemocy"

Wydawnictwo Mamania 2012

 
Narodziny bez przemocy Frederick'a Leboyer'a wydawnictwa Mamania *to niewielkich rozmiarów książka w sam raz do kobiecej torebki lub większej kieszeni. Ani okładka ze zdjęciem noworodka o dużym ziarnie i niezbyt wysokiej jakości, ani rozmiar niewątpliwie nie zachęcają i na pewno nie zdradzają niezwykle wartościowej treści. Zwłaszcza jeśli leży na półkach wśród opasłych i kolorowych poradników macierzyńskich pełnych zdjęć słodkich bobasów i uśmiechniętych mam.Gdy odkryjemy, że autor – francuski położnik i pisarz urodził się w 1918 r. a tę książkę napisał w latach 70-tych, to wobec zmieniających się trendów i opinii może pojawić się wątpliwość, czy rzeczywiście warto po nią sięgnąć.
 
A treść jest w tej książce bardzo cenna! W sposób poetycki, ale nie infantylny, opisany jest poród z pozycji przychodzącego na świat dziecka. Autor zwraca uwagę na istotność i poszanowanie noworodka i jego potrzeb, których często nie bierze się pod uwagę, bądź mylnie interpretuje. Pochylając się nad dzieckiem, poświęcając mu czas, odgaduje jego oczekiwania i podąża za nimi. Dzięki temu rodzące się dziecko wchodzi w nowe życie bez zbędnego lęku i strachu. Leboyer pokazuje najbardziej optymalne warunki, w których przychodzące na świat dzieci nie płaczą, a witają się zdrowym okrzykiem i spokojnym
świadomym wzrokiem badają nowe otoczenie.
 
To zdecydowanie nie jest poradnik z cyklu "jak właściwie rozpoznać skurcze i kiedy zgłosić się do szpitala". To kompendium wiedzy przygotowującejnie tylko rodziców, ale wszystkie osoby uczestniczące w porodzie na powitanie dziecka. By przyjęli je z miłością, ale nie miłością wyrażającą się w sterylnym i jasno oświetlonym pokoju. By móc wreszcie dokładnie zobaczyć wyczekane dziecko, w ślicznych ubrankach i becikach, przy głośnych wiwatujących rozmowach. Chodzi tu o miłość okazaną w zaspokojeniu potrzeb maluszka- przygaszonym świetle, szeptach, delikatnym dotyku noworodka przekładającym go na brzuch mamy i przecięciu pępowiny, kiedy przestanie tętnić. I wreszcie - włożeniu noworodka z powrotem do wody, środowiska z którego przybyło. A to po to by jak najbardziej złagodzić wejście dziecka w nowe życie i by móc powiedzieć słowami Leboyer'a: „Wszystko zaczęło się tak dobrze, że dziecko na zawsze zyskało zamiłowanie do przygody”.
 
To lektura, którą można polecić każdemu bez względu na poglądy, ponieważ autor w żaden sposób nie narusza niczyich przekonań. Ta książka to swoiste piękno narodzin. Narodzin jakich życzę wszystkim mamom i ich jeszcze nie narodzonym dzieciom na całym świecie, by już od narodzin zyskały wolę odkrywania nieznanego.

Izabela Sztandera


 


© Wszelkie prawa zastrzeżone, kopiowanie materiałów zawartych na stronie bez uprzedniej zgody właściciela jest zabronione.
Adapted by Quark | Na silniku windu.org